Ciekawostki o Krajach

Dziennik

czwartek 12.04.12.
Witam! Postanowiłam zrobić dziennik, ponieważ pan od polskiego zadał nam go napisać. Tematyką mojej strony będą kraje i ich sekrety, lecz o nich moża przeczytać na innych podstronach ( po prawej). Wybrałam Włochy, Japonię, Niemcy oraz Francję, lecz w dzienniku będe zapisywać różne wydarzenia w moim życiu :) Zapraszam!!!
  • Dziś wraz z kółkiem Regionalnym odwiedziłam Grywałd. Niewielka wieś w wojwództwie małopolskim. Dowiedziałam się że Grywałd znaczy ,,Zielony Las'' (po niemiecku).Po rozprzedaniu przez rząd austriacki ziem starostwa czorsztyńskiego, miejscowość weszła w skład niewielkiego dominium krościeńskiego(1812 rok), od 1842 roku wieś pozostawała w rękach rodziny Dziewolskich. 
Zobaczyłam :
  1. Cmentarz, gdzie  rodzina Dziewolskich posiada rodzinny grób,  
  2. Gotycki drewniany kościół (bez gwoździ) pod wezwaniem św. Marcina,    
  3. hospicjum 
  4. Starą kapilczkę na końcu wsi.
Mimo brzydkiej pogody wycieczka się udała.Trwała ona 2 godz. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy i odkryłam ,że grywałd to nie tylko zacofana wieś ale fascynujące miejsce historyczne. Serdecznie polecam do odwiedzenia!

piątek 13.04.12
Witam Ponownie! Każdy dziś myślał w szkole o weekendzie lecz nie ja ,gdyż mieliśmy 2 testy i kartkówkę :((Poza tym nic ciekawego się nie wydarzyło. Więc postanowiłam napisać o moich wycieczkach za granicę. Było ich mało, tylko dwie, lecz bawiłam się na nich wspaniale :) 

  • Pierwsza z nich to wycieczka do słonecznych Włoch (Maja  2011, trwała tydzień) z klasami 6 z Krościenka. Zatrzymaliśmy się w hotelu Tizjano. Zobaczyliśmy cuda architektury starożytnego Rzymu jak: Koloseum, Schody Hiszpańskie, Plac św. Piotra, Panteon, Fontannę Di Trevi i wiele innych. Odwiedzaliśmy  prawie codziennie zatłoczone plaże. Było Fantastycznie! Jednak podróż była męcząca ,gdyż naszym pojazdem był autokar. Jazda w nim trwała ok. 8 godz. w jedną stronę, ale było warto. Oprócz Rzymu odziwedziliśmy Wenecje i Mirabilandię. W Wenecji według mnie było nudno. Widoki były wspaniałe ,lecz przewodniczka mało nam opowiadała (góra o 4 zabytkach). Jedyne co z tamtąt  dobrze zapamiętałam to  gołębie na placu św. Marka. Przewodniczka często zarządzała perwy więc na na tym placu spędziłam ok. godziny i pół siedząc bez celu z kolegami.Lecz Mirabilandia to co innego. Tam bawiłąm się jak nigdy. Mirabilandia to ogromne WESOŁE MIASTECZKO!!! Był tam ,,katum'' ogromna kolejka osiągająca 200 km/h (strasznie wysoka), Koło młyńskie, kino 5D, Dom strachu i wiele innych atrakcji. Można było się tam bawić tygodniami. Spędziliśmy tam cały dzień. 

    Oto kilka zdjęć rzeczy które zobaczyłam   (wybaczcie iż z internetu, ale siostra zepsuła mi kompa i nie mam dostępu do zdjęć, bloga pisze na mamy laptopie, aby powiększyć wystarczy kliknąć na dany obrazek):
 
Rzym
Wenecja
Mirabilandia
Robi się już późno, to o mojej drugiej wycieczce napisze jutro! Dobranoc!

sobota 14.04.12
Dzień dobry! Dziś sobota miły dzień bo wolny od szkoły. Rano sadziłam ziemniaki z rodziną, a teraz jak obiecałam opowiem o mojej drugiej wycieczce za granicę.

  • Było to niedawno w grudniu przed świętami, na weekend. Wybrałam się tam z mamą i siostrą do taty. Leciałyśmy samoletem z Krakowa  do Wielkiej Brytanii. Lot trwał 2 godz. Na lotnisku oczekiwał nas ojciec, który odwiózł nas do swojego i jego kolegów mieszkania niedaleko Londynu (piątek). Dzień później zrobiłyśmy z siostrą "okupacje" sklepów z ubraniami i innimi drobiazgami (sobota). Na następny dzień pojechaliśmy przejechać się słynnym London Eye. Caluteńki Londyn był zatłoczony . Bez przerwy były korki, i można było się trochę zgubić. Podczas przejazdu oglądałam najrozmaitrze budynki. Niektóre to były nowoczesne biórowce jak na zagranicznych filmach, a inne stare z różnymi rzeźbami i ciekawymi kształtami. Londyn był kolorowy i cudowny, chciałabym tam zamieszkać... choć tego zapewne nie zrobię. Z London Eye widać było cały londyn w tym niezwykłe budowle jak Big Ben czy Pałac królowej. To ogromne koło młyńskie ma 135m wysokości i jest zbudowane na brzegu Tamizy ( rzeki). Po zjeździe śpieszyliśmy się by nie spóźnić się na prom. Wracaliśmy wszycy razem do domu. Prom wysadził nas we Francji. Następnie przez całą noc wracaliśmy mazdą.(niedziela) Przejechaliśmy autostradą przez Belgię,Niemcy i Holandię. Nad ranem byliśmy w domu.(poniedziałek)

W sierpniu planuje pojechać do Angli jeszcze raz. Tym razem z rodziną planujemy odwiedzić Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud :) Życzę przyjemnej soboty. Pa! Pa!.

niedziela 15.04.12
Hej, Hej Hello!!! Dziś niedziela, czyli ostatni dzień mojego dziennika. Zachęcam do odwiedzenia wyżej wymienionych miejsc oraz dziękuje za czas który poświęciliście na odwiedzenie i przeczytanie mojego bloga. Mam ogromną nadzeje, że wam się podobał :) Jeśli tak to możecie kliknąć 'lubię to'. Do usłyszenia!
Menu
liczba odwiedzin strony:
monitoring pozycji
Kreator stron www - przetestuj!